...czyli "lepiej jest spalić jedno miasto niż złorzeczyć ciemnościom".
Napoleon nie złorzeczył...
Swoją frustrację z powodu nie zdobycia Twierdzy Srebrnogórskiej wyładował w inny sposób. Oczywiście kontekst historyczny jest szerszy niemniej miasteczko Silberberg posłużyło jako pochodnia do oświetlenia wspomnianych ciemności. To było jednak 200 lat temu, dziś Srebrna Góra to świetne miejsce wypadowe aby poznawać magiczne zakątki Dolnego Śląska, a tych zakątków to "więcej niż drzew w tajdze" jak śpiewał niegdyś Jacek K.
Dlatego też gdy okazało się, że tegoroczna majówka może się składać aż z 9 dni, pojechaliśmy dużą ekipą SFA do Srebrnej Góry wypocząć trochę od codzienności.Nie bylibyśmy sobą nie zabierając ze sobą całej naszej broni i strojów. Wieczorne treningi i pokaz walk szermierczych w Twierdzy były obowiązkowymi punktami programu. Ponadto poszwędaliśmy się po okolicach zaliczając:
- podziemne pohitlerowskie miasta
- kompanie różnych surowców
- kilka szczytów górskich (między innymi Góry Złote oraz Góry Bialskie)
- kilka pałaców i zamków itp.
- rekonstrukcje bitwy o Góry Sowie (Wehrmacht vs Armia Czerwona)
Dodatkowym atutem wyjazdu była również możliwość kolejnego spotkania się szermierzy Twierdzy Kraków i Twierdzy Wrocław.
Poniżej znajdziecie mini, ale naprawdę mini galerię z wyjazdu. Sumarycznie, ze wszystkich aparatów, zrobionych zdjęć jest ponad 4000 jednak jak zawsze brakuje czasu na ich obróbkę. W związku z tym jak tylko się pojawią to dorzucę kolejne galerię, na chwilę obecną wystarczyć Wam musi ta jedna: