W marcu 2010 roku - Szkoła Fechtunku Aramis rozpoczyna nowy rozdział swojej historii. Uzbrojony w torbę pełną broni (białej), udaję się do Szkoły Kadetów w Bielsku Białej. Stawia się 120 porządnie umundurowanych uczniów i od razu wiadomo, że tu zajęcia będzie się prowadziło sprawnie jak... w wojsku.
Po co kadetom szermierka? Zwłaszcza w XXI wieku? Smutna dla miłośników filmów akcji prawda jest taka, że walka wręcz czy bronią jest żołnierzom zbędna na dzisiejszym polu walki (mają w pełni wystarczający zestaw broni palnej i wsparcie z powietrza) - ale jakoś trzeba utrzymać ich sprawność fizyczną. Tutaj z pomocą przychodzą wszelkie sporty walki. Szermierka doskonale wpisuje się w ten nurt podnosząc wybitnie sprawność, szybkość i orientację w sytuacjach gdy decydować trzeba błyskawicznie - jednym słowem metodyka treningu szermierczego jest tym, czego kadeci potrzebują. Przy tym jest to sztuka walki tradycyjna, europejska, nawiązująca do naszych korzeni - co nie pozostaje bez znaczenia. Japończycy czy Chińczycy dbają o swoje dziedzictwo kulturowe w dziedzinie sztuk walki - a my? A my mamy kolejną okazję pokazać wszystkim dlaczego szermierka jest tak interesująca i jak przekłada się na walkę realną.
Dla kadetów, którzy zamiast wybierać służbę w wojsku zdecydują się na służbę w policji szermierka ma dodatkowe znaczenie. Techniki walki laseczką dżentelmeńską czy inne elementy bartitsu, którego również uczymy w Szkole Fechtunku Aramis - przydadzą im się gdy przyjdzie użyć pałki czy innych technik obezwładniania przeciwnika.
Jednym słowem - nawiązaliśmy interesującą współpracę, która mam nadzieję będzie się rozwijać w dobrym kierunku. Już w maju, we współpracy z Liceum im. Kościuszki w Bielsku Białej, organizujemy CEMAFAM czyli Classical European Martial Arts Federation Annual Meeting. Ale o tym wkrótce.
Dla kadetów, którzy zamiast wybierać służbę w wojsku zdecydują się na służbę w policji szermierka ma dodatkowe znaczenie. Techniki walki laseczką dżentelmeńską czy inne elementy bartitsu, którego również uczymy w Szkole Fechtunku Aramis - przydadzą im się gdy przyjdzie użyć pałki czy innych technik obezwładniania przeciwnika.Jednym słowem - nawiązaliśmy interesującą współpracę, która mam nadzieję będzie się rozwijać w dobrym kierunku. Już w maju, we współpracy z Liceum im. Kościuszki w Bielsku Białej, organizujemy CEMAFAM czyli Classical European Martial Arts Federation Annual Meeting. Ale o tym wkrótce.

2 komentarzy:
Hmmm to ciekawe. Jak byłem w wojsku (Centrum Szkolenia Sił Powietrznych w Koszalinie - jak ktoś nie pamięta :P) to mundur obowiązywał nas na jako ubiór codzienny i na poligon, ale zajęcia sportowe na hali mieliśmy w niebieskich dresach sportowych. Z opowieści kumpli wiem, że u Nich, w innych jednostkach było tak samo.
Hołdowano, niepisanej wojskowej regule "może być ch**owo, ale jednakowo" - czyli byśmy z podporu nie wstali przychodząc na zajęcia każdy w innych butach, tak jak tu na zdjęciu. I bardzo tego przestrzegano. Do tego mundury mieliśmy dwa: jeden na codzienny po jednostce (apele, zajęcia teoretyczne, musztra itp) oraz ćwiczebny (zajęcia na poligonie: strzelanie, manewry, ćwiczenia). Jednakże, do jakiekolwiek zajęć sportowych (zaprawy, WF, egzaminy sprawnościowe) zawsze ubieraliśmy dresy.
Sorki, za przydługi komentarz, ale mnie po prostu zaskoczyło, że w Bielsku jest trochę inaczej niż to co ja pamiętam :)
Mundury obowiązują ich do wszystkich zajęć "poligonowych" - strzelanie, walka wręcz itp. Przynajmniej przy oficjalnych okazjach. Zresztą z tego co pamiętam z 6 Desantowo Szturmowej zajęcia z walki wręcz też były w mundurach polowych. W sumie jeśli mają one mieć śladowy sens - warto, żeby były w stroju w jakim żołnierzowi przyjdzie tych umiejętności ewentualnie używać - na przykład w służbie wartowniczej. Prawdopodobnie przenieśli tę zasadę na szermierkę. Na ostatnich zajęciach byli już w dresach :-).
Post a Comment