2011/02/24

Aramisowa Wigilia u Norberta

Zastanawiające dlaczego w lutym piszę o wrocławskiej Wigilii? Bo w grudniu były Mistrzostwa Polski a w styczniu nie miałem czasu. To nie jest wystarczające wyjaśnienie, ale lepsze takie niż żadne. Przechodząc do sedna sprawy. Zgodnie z nową świecką tradycją spotkaliśmy się u Norberta na Wigilii Aramisowej. Życzliśmy sobie jak zwykle udanych natarć, poprawnych wypadów i tak dalej. Jedzenia i picia nie brakowało, kto nie był - niech żałuje. Spotkania z końcem roku zawsze są nostalgiczne, wspominamy tych którzy odeszli (interpretujcie to jak chcecie) i spoglądamy z nadzieją w Nowy Rok. A jaki będzie? Właśnie się przekonujemy.

0 komentarzy: