...czyli BUNT MASZYNNie musimy na razie bać się złowrogiego Skynet'u, ponieważ maszyny boją się deszczu. (Tak lało, że nawet terminatory prosiły o pomoc co widać na zdjęciu obok)
Maszyny wymiękły, ale nie ludzi. Nie ludzie z SFA. Deszcz, mokra śliska trawa i przemoczone stroje nie powstrzymały nas przed zrobieniem pokazu. Ba, zaczęliśmy się w tym deszczu tak dobrze bawić, że nie chcieliśmy "zejść ze sceny". Szkoda całego eventu, bo rok temu na festynie Bronowianki było łącznie około 20 tys ludzi, w tym roku deszcz bardzo popsuł plany organizatorom, co nie znaczy że festyn się nie udał. Byli clowni, którzy walczyli z nami na balonowe szable ("why so serious?"), był Ilizjonista który był bardziej taktyczny niż plecak Maćka G. (do kieszeni chował tyle co w 3 plecaki!!!), były występy artystyczne i byliśmy my, ślizgający się na trawie i biegający z bronią, co możecie podziwiać w galerii, dzięki uprzejmości Kasi:
0 komentarzy:
Post a Comment